Skip to content

Sprawdź co potrafi ta popularna witamina!

Posted in Witaminy i minerały

Na pewno słyszałeś już o tym, żeby wziąć witaminę C jak „coś Cię bierze”. Pytanie tylko czy 100 mg zawarte w pigułce na „niewyraźność” wystarczy?

Oprócz ludzi, kilku naczelnych, świnek morskich i owocożernych nietoperzy, wszystkie organizmy produkują witaminę C. My musimy dostarczać ją z pokarmem. Wynika to z tego, że jeden z enzymów wątrobowych, który przekształca glukozę na kwas askorbinowy, czyli witaminę C, utracił swoją aktywność na drodze ewolucji. Witamina C występuje w różnym stężeniu w poszczególnych organach. Najwięcej jest jej w przysadce mózgowej, nadnerczach, soczewce oka i leukocytach. W drugiej kolejności w mózgu, wątrobie, nerkach i płucach. Z tego powodu niedobór witaminy C powoli prowadzi do wielu chorób.

Świnki morskie obserwowane na wolności zjadają ok. 33 mg witaminy C na kg masy ciała. Niektóre naczelne (nazwijmy to małpy) zjadają ok. 4000 mg, czyli aż 4 gramy witaminy C dziennie. Zwykły, domowy kot produkuje 20-40 mg witaminy C na kg masy ciała dziennie. Kot norweski leśny mojej koleżanki waży  8 kg, co daje ok. 240 mg dziennie. A duży pies wytwarza nawet 25 gramow. I mówię tu o zdrowych zwierzętach. W stanie stresu lub choroby wytwarzają jej dużo więcej. Nie piszę tego po to, żebyśmy zajadali się psami albo kotami. Chodzi o to, że dzienna zalecana dawka spożywanej witaminy C dla ludzi wynosi 75 mg dla kobiet i 90 mg dla mężczyzn. Dzienna! Na osobę, a nie na kilogram masy ciała… Nie wydaje Wam się to dziwne?

Nie mam szkorbutu, czyli jem wystarczająco dużo witaminy C

Czyżby?

Wyobraź sobie ze Twoje kości, skóra i tkanki zbudowane są rusztowania, które utrzymuje wszystkie komórki na swoim miejscu. To rusztowanie powstaje z kolagenu, do którego produkcji niezbędna jest witamina C. Bez niego zaczynamy się powoli rozpadać. Rany goją się wolno, dziąsła krwawią, występują choroby skórne, a na końcu wypadają zęby i łamią się kości (bo osteoporoza to nie tylko niedobór wapnia, ale też kolagenu).

Każdego dnia wystawieni jesteśmy na kontakt z toksynami. Spaliny samochodowe, smog, o którym coraz głośniej, wszelakie środki toksyczne – zarówno w kosmetykach jak i w formie dodatków do żywności. Ile razy, czytając skład, nie potrafiłeś nawet wymówić jakiejś nazwy? Więc skąd pewność, że Ci nie szkodzi? Do tego tłuszcze trans, nadmiar cukru i wszystko to o czym napisałam przy okazji wolnych rodników.

Witamina C jest najsilniejszym antyoksydantem w naszym organizmie. Ma zdolność niszczenia toksyn i wyrzucania morderczych wolnych rodników.

Bierze ona udział w produkcji hormonów m.in. takich jak  adrenalina, dopamina, serotonina bądź karnityna odpowiedzialna za transport kwasów tłuszczowych i produkcję energii. Także metabolizm cholesterolu jest zależny od kwasu askorbinowego.

Badania wskazują również, że witamina C poprawia przyswajalność żelaza oraz obniża ciśnienie krwi.

W 1948 r. Dr Frederick R. Klenner wyleczył 100% swoich pacjentów z polio i z wirusowego zapaleniem płuc stosując megadawki kwasu askorbinowego. Ale o tym się głośno nie mówi, bo szczepionki i inne farmaceutyki przynoszą większy zysk niż zwykła witamina C, której nie można opatentować.

Ok, więc jak uzupełnić braki witaminy C?

Mamy do wyboru witaminę C naturalną i syntetyczną.

Za naturalną uznajemy tą w owocach i warzywach. Ewentualnie preparaty z aceroli lub dzikiej róży.

Syntetyczna to sam, wyodrębniony kwas askorbinowy.

Jaka jest różnica?

Taka, że wraz z owocami spożywamy także duże ilości flawonoidów i minerałów, które współpracują z kwasem askorbinowym i poprawiają jego wchłanianie. Według mnie najlepszą metodą suplementacji witaminą C jest przyjmowanie jej ze świeżo wyciśniętym sokiem owocowym.

Ja suplementuję 1-3 gramów dziennie, rozłożonych na kilka mniejszych dawek (500 – 1000 mg) w ciągu dnia. Pamiętam też zawsze o kilku owocach lub świeżych warzywach.

I szczerze? Od kilku miesięcy codziennie suplementuję witaminę C i D, i pierwszy raz, odkąd pamiętam, nie rozchorowałam się w okresie jesiennym. Nawet spędzając czas w towarzystwie kaszlących współlokatorów 😉

Najlepsze źródła witaminy C:

owoce: dzika róża, acerola, kiwi, czarne porzeczki i truskawki (także mrożone), cytrusy

warzywa: jarmuż, papryka, natka pietruszki, szpinak, brokuły i brukselka

 

Po naturalne suplementy zapraszam do:
Polnischer Bioladen
Birkbuschstr.38
12167 Berlin-Steglitz

 

Spodobał Ci się post? Skomentuj i udostępnij na Facebooku!

 

Pozdrawiam,

Magdalena

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Translate »
%d bloggers like this: