Skip to content

Zdziwisz się, jak łatwo można pozbyć się migreny!

Posted in Zdrowie

Z migrenami zmagałam się od dziecka. Dochodziło nawet do tego, że bólowi głowy towarzyszyły wymioty, światłowstręt i nadwrażliwość na dźwięki i zapachy. Często przy wzmożonym wysiłku (mimo, że piłam wodę) albo kiedy długo nie jadłam. Później nauczyłam się, że jak czuję zbliżający się ból głowy, to biorę leki przeciwbólowe, żeby zapobiec temu strasznemu uczuciu migreny.

­
W wielu miejscach można przeczytać, że przyczyny migreny są nieznane. W innych z kolei, że ma to związek z gospodarką hormonalną albo odwodnieniem. Co by to nie było, pytanie jest co na to zaradzić? Leki przeciwbólowe, mimo że wydają się lekiem cud na wszystko, mają wiele skutków ubocznych, o których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Ale nie o tym dzisiaj. Jako że myślą przewodnią tej strony jest „Naturalnie przez życie”, moim celem jest odstawienie stosowanych środków farmakologicznych i szukanie pomocy w naturze.

­
Jak wspomniałam wcześniej, niektóre źródła podają, że migreny to objaw odwodnienia organizmu. W takim razie, jeśli np. podczas wysiłku fizycznego piłam wodę, a ból głowy i tak mnie napadał, to w czym rzecz?

Woda wodzie nie równa.

Nasz organizm potrzebuje nie tylko wody, ale też minerałów! Picie wody, bez spożywania wystarczającej ilości pierwiastków powoduje ich wypłukiwanie z organizmu. Efektem tego jest zaburzenie funkcjonowania poszczególnych organów, które wymagają do pracy odpowiednich minerałów w odpowiednich ilościach. Tak na marginesie – czytałam kiedyś artykuł o kobiecie, która wypiła 7 litrów wody i zmarła w wyniku zaburzenia równowagi elektrolitycznej.

Tutaj przychodzi z pomocą sól himalajska.

Jest to sól kopalniana, pochodząca ze złóż praoceanu. Zawiera ponad 80 pierwiastków, co odpowiada składowi płynów ustrojowych w organizmie człowieka. Dzięki spożywaniu takiej soli w łatwy sposób uzupełniamy niedobory minerałów.
Używam jej zamiast soli kuchennej do gotowania oraz dodaję do wody do picia – szczyptę na szklankę wody. Odkąd jej używam, bóle głowy zdarzają mi się bardzo rzadko, a jeśli już to biorę troszkę więcej soli i piję więcej wody (w kilku porcjach). Wtedy migrena odchodzi w zapomnienie 😉

A co w takim razie z bólami głowy związanymi z PMS?

Powstają one w wyniku nadmiaru estrogenu (zaburzone wydalanie) i niedoboru progesteronu. Najskuteczniejsze jest wtedy uzupełnienie magnezu i witamin z grupy B – szczególnie B2. Pomagają one w usuwaniu estrogenu. Sól himalajska z pewnością też nie zaszkodzi. Prawidłowe nawodnienie organizmu jest zawsze istotne.

 

Ważne!!!

  • Pamiętaj, że sól kuchenna zawiera tylko 2 pierwiastki — sód i chlor! Nadmierne jej spożywanie, zaburza równowagę elektrolityczną. Zamień ją na sól kopalnianą lub chociażby morską.
  • Nasza polska, różowa sól kłodawska również jest solą kopalnianą. Możecie stosować zamiast himalajskiej. Ma takie same właściwości.

­

­

 

Znacie już sól himalajską? Do czego jej używacie? Zapraszam do komentowania i udostępniania!

 

SÓL HIMALAJSKĄ dobrej jakości znajdziecie w:
Polnischer Bioladen
Birkbuschstr.38
12167 Berlin-Steglitz

 

Pozdrawiam,

Magdalena

One Comment

  1. Soli himalajskiej nigdy nie próbowałam. Bardzo ciekawy wpis, koniecznie muszę skorzystać – przecież nikt z nas nie przepada za bólami głowy !

    Styczeń 26, 2017
    |Reply

Dodaj komentarz

Translate »
%d bloggers like this: