Skip to content

Intermittent fasting, czyli krótkotrwałe głodówki

Posted in Dieta

Obecnie wiele osób zmaga się z problemami hormonalnymi. Zarówno cukrzyca, insulinooporność, pcos, wyczerpanie nadnerczy, jak i problemy z tarczycą, związane są z rozregulowanym układem hormonalnym. Kortyzol i insulina są dwoma z hormonów, które mają największy wpływ na nasze zdrowie. Kortyzol jest tzw. hormonem stresu. Produkujemy go za każdym razem, gdy stajemy w sytuacji stresowej. Z kolei insulina jest odpowiedzialna za regulowanie poziomu cukru we krwi. Czyli za każdym razem, gdy coś jemy – a szczególnie posiłek zawierający cukier lub węglowodany – następuje produkcja insuliny. Problem pojawia się wtedy, kiedy któregoś z tych hormonów produkujemy za dużo… co w dzisiejszych czasach nie jest wcale trudne do osiągnięcia. Nadmiar kortyzolu i insuliny niesie za sobą wiele nieprzyjemnych skutków, jednak problemem, z którym zmaga się najwięcej osób jest przybieraniu na wadze.

Insulinę możemy porównać do klucza, który otwiera drzwi do komórki i wprowadza do niej glukozę (cukier), która jest źródłem energii. W momencie, w którym spożywamy za dużo cukru, produkcja insuliny jest na tyle duża, ze komórki uodparniają się na nią. Potrzeba jej więcej i więcej, aby dostarczyć energię do komórek i wyrównać poziom cukru we krwi. Efekt jest taki, że nadmiar insuliny upośledza szereg innych reakcji w organizmie, a cukier zamiast zasilać komórki w energię jest odkładany w postaci tłuszczu. Koniec końców jesteśmy zmęczeni, wiecznie głodni i grubi… Znacie to skądś? Ja tak… 😉

A teraz do rzeczy. Intermittent fasting, czyli krótkotrwałe głodówki. Polega to na tym, że nie jemy przez kilkanaście godzin w ciągu dnia. Czyli np. pomijamy śniadanie, pierwszy posiłek jemy o godzinie 12 a ostatni o 20. Jest to tak zwane „okno żywieniowe”, czyli czas, którym powinniśmy zjeść pełnowartościowe posiłki, aby dostarczyć organizmowi niezbędnych substancji odżywczych. Po tym następuje kilkunastogodzinny post.

Co nam daje Intermittent fasting?

Przede wszystkim uspokajamy nasz układ hormonalny. Jak napisałam wyżej – za każdym razem gdy coś jemy, następuje wyrzut insuliny do krwi. Kilkunastogodzinne głodówki  pozwalają na odpoczynek naszego układu trawiennego, uregulowanie hormonów oraz uwrażliwienie komórek na insulinę – dzięki czemu nie potrzebujemy jej tak dużo. Efektem takiego sposobu odżywiania jest spalanie tłuszczu (bo w trakcie głodówki, organizm czerpie energie z własnych zapasów) oraz oczyszczanie organizmu – bo zamiast ciągłym trawieniem nasze ciało może nareszcie zająć się „sprzątaniem”.

Jak się zabrać za Intermittent fasting?

Najlepiej powoli, zwłaszcza jeśli występują u ciebie objawy hipoglikemii w momencie pomijania posiłków (bóle głowy, drżenie rąk, rozdrażnienie, nerwowość). Stopniowo przesuwaj czas śniadania oraz kolacji bliżej obiadu, aby wydłużyć odstęp pomiędzy nimi. Jeśli nie czujesz głodu z rana to po prostu nie jedz. Idealnie sprawdza się tutaj dieta ketogeniczna, która dzięki dużemu spożyciu tłuszczu pozwala na spokojne przetrwanie od jednego posiłku do drugiego bez nadmiernego (a nawet żadnego) uczucia głodu.

Intermittent fasting pomoże Ci, jeśli chcesz zrzucić zbędne kilogramy lub zmagasz się z hormonalnymi problemami, szczególnie insulinoopornością i PCOS będące jej następstwem.

 

Pozdrawiam,

Magdalena

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Translate »
%d bloggers like this: